Tato, który masz córkę, wiedz, że wychowujesz kobietę nowego świata.
Nie potrzebujemy już ojców, którzy walczą ze smokami. Potrzebujemy takich, którzy potrafią przytulić. Potrzebujemy takich, którzy usiądą z nimi przy ognisku i powiedzą: „Nie bój się. Umiesz walczyć sama.”
Bo dziś świat potrzebuje nowych ojców, czułych, uważnych, odważnych w emocjach. Takich, którzy pomogą dziewczynkom dorosnąć w kobiety, które wiedzą, kim są. Ojcowie ci będą prowadzić swoje córki przez trudności, dając im siłę do pokonywania przeszkód, a także ucząc, jak rozpoznawać swoje emocje i je wyrażać. Wspierając je w ich marzeniach, będą nie tylko nauczycielami, ale i przyjaciółmi, pokazując, że miłość i wsparcie są najważniejsze, a prawdziwa odwaga to nie tylko walka, ale również wrażliwość na potrzeby innych. Tacy ojcowie pomogą zbudować fundamenty pewności siebie, które pozwolą dziewczynkom stać się silnymi kobietami, gotowymi na każde wyzwanie, które przyniesie życie.
Tato, jeśli masz córkę, to właśnie ty jesteś jej pierwszym mężczyzną, dlatego proszę Cię, kochaj i szanuj jej mamę. Nie opieraj się przed okazywaniem uczuć. Dbaj o nią. Kiedy twoja córka podrośnie, najprawdopodobniej zwiąże się z kimś, kto będzie ją traktował w podobny sposób, w jaki ty traktujesz jej mamę. A kiedy czasami będzie się kłócić ze swoją mamą. Wybieraj mądrze stronę, po której staniesz.
Niech w Twoich oczach zobaczy siebie samą, swoje marzenia i pragnienia. Niech w Twoich gestach nauczy się, czym jest bliskość, jak bezgranicznie można ufać i otworzyć swoje serce na drugiego człowieka. Wiem, to dużo odpowiedzialności, ale też największy dar, jaki możesz jej dać: wiarę, że jest wystarczająca, zdolna do wielkich rzeczy, i że wszystko, co robi, ma wartość. Umożliwiając jej odkrywanie świata, podejmowanie ryzyka oraz naukę z porażek, będziesz towarzyszyć jej w tej pięknej podróży, ucząc, że miłość i akceptacja są fundamentalnymi elementami życia.
Nie musisz być idealny. Nie musi ci wychodzić każda rozmowa, każda zabawa, każda lekcja cierpliwości. Ale ważne, żebyś był obecny.
Naprawdę obecny, nie pół uchem, nie z telefonem w ręce, nie „zaraz, tylko skończę maila”. Kiedy spędzasz czas z córką, uczysz ją, że bycie z kimś oznacza bycie naprawdę.
Czasem będzie cię testować. Raz chce być księżniczką, raz super-bohaterką, a raz wszystkim naraz. Nie przeszkadzaj jej w tym.
Pomagaj jej próbować. Ucz odwagi, ale też łagodności. Bo świat długo mówił kobietom, że muszą być twarde. Ty możesz jej pokazać, że siła i czułość to nie przeciwieństwa.
Ucz ją podejścia do pieniędzy. Koniecznie. Zdaje sobie sprawę z tego, że mimo całego wysiłku włożonego w edukację o finansach ona i tak zawsze „wydusi” z ciebie ostatni grosz, a to może się zdarzyć nawet w dniu swojego ślubu, kiedy emocje biorą górę, a wydatki potrafią się wymknąć spod kontroli. Wierzę jednak, że ważne jest, aby wyposażyć ją w umiejętności zarządzania finansami, tak by potrafiła podejmować świadome decyzje i unikać pułapek zadłużenia, które mogą wpłynąć na jej życie. Być może będzie musiała stawić czoła różnym wyzwaniom, ale z odpowiednią wiedzą i zdrowym podejściem do oszczędzania, z pewnością będzie mogła cieszyć się stabilnością finansową w przyszłości. Ale wierz mi, że naprawdę warto.
Tańcz z nią. Zacznij, gdy jest małą dziewczynką, i nie czekaj z tym do dnia jej ślubu. Tak samo, z noszeniem na barana. Noś ją „na barana”, póki możesz. Prawie zapomniałam, koniecznie zabierz ją na ryby, nawet jeśli będzie się wiercić bardziej niż robak na haczyku.
I koniecznie daj jej potrzymać kierownicę. Nie tylko zapamięta na zawsze te swoje pierwsze „przejażdżki”. Ale przede wszystkim zapamięta to uczucie, że może prowadzić. Że ma wpływ.
Mów jej, że jest piękna. Ale częściej mów, że jest mądra.
Mów, że jej intuicja ma znaczenie. Że ma prawo się nie zgadzać, szukać, zadawać pytania. To fundamentalne w wychowaniu, aby wspierać ją w jej poszukiwaniach i pomóc rozwijać niezależne myślenie. W tym świecie pełnym wpływów zewnętrznych, to umiejętność rozróżniania własnych pragnień i potrzeb jest bezcenna.
Bo twoja córka nie ma kopiować dróg wydeptanych przez innych, ma znaleźć własną. To jest klucz, by zachęcać ją do eksperymentowania, odkrywania i podejmowania ryzyka. Przygoda życia to nie tylko ścisłe ramy, ale również szansa na błędy, które uczą i kształtują.
Kup jej lody. Wiem, cukier, śmietana etc…ale lody z tatą potrafią zdziałać cuda. Upewnij się, że znasz jej ulubiony smak. Nie zapominaj o urodzinach. wiesz, po latach, one nie będzie pamiętać prezentu, ale zapamięta, że byłeś. Liczy się nie tylko to, co materialne, ale przede wszystkim czas spędzony razem, rozmowy i śmiech. Urodziny to okazja do celebrowania, nie tylko jej życia, ale również waszej relacji.
Ciesz się z każdego dnia razem. Ale bądź gotowy na ten dzień, kiedy spakuje plecak i odfrunie w świat. To nie koniec. To początek. Przygotuj się na moment, w którym stanie się niezależna, ale również na chwile tęsknoty i radości z jej sukcesów. Twoja rola zmieni się w cichy punkt odniesienia, bezpieczne miejsce, do którego zawsze może wrócić.
To właśnie te podstawy, które zbudujesz teraz, stworzą fundamenty jej przyszłości, a nigdy nie zapomni, że zawsze będziesz jej oparciem.
Bo wychowujesz kobietę nowego świata.
Taką, która nie potrzebuje udawać, że jest silna jak mężczyzna, żeby mieć siłę.
Taką, która czerpie moc z własnej kobiecości – z mądrości, intuicji, empatii, i ze świadomości, że ma w sobie wszystko, czego potrzebuje.
I jeśli kiedyś ktoś zapyta ją, skąd wzięła tę spokojną pewność siebie, może się uśmiechnie i powie:
„Od taty.”